Wysłane przez 2026-06-09
Zdjęcie za pośrednictwem DreamHack Hiko jest jednym z najfajniejszych i najczęściej zbieranych streamerów na Twitchu, który z łatwością przyjmuje sytuacje sprzęgła i często wyczarowuje najważniejsze fragmenty. Ale nawet on nie był w stanie się powstrzymać, kiedy wczoraj wieczorem w VALORANT odniósł niesamowity pojedynek jeden na czterech.
Hiko trzymał plecy pod ścianą, a na jego imieniu był tylko szeryf. Sam na B, grając Ascent — najnowszą mapę VALORANT — samodzielnie odpierał wrogą drużynę.
? @Hiko gra na zupełnie innym poziomie... pic.twitter.com/05jxajSXAp
— Valorant News (@ValorantUpdates) 14 czerwca 2020 r.Skorzystał z rozpoznania Sovy piorun i zabił wroga szybkim, czystym uderzeniem w ścianę, po czym spadł z powrotem na miejsce bombardowania. Większość graczy ugięłaby się pod presją w tym momencie, ale nie Hiko. Stał wysoko i strzelił trzy kolejne strzały w głowę, aby wygrać pierwszą rundę meczu.
Hiko jest zwykle człowiekiem o kilku słowach, zwłaszcza po ściskaniu. Ale tym razem nie mógł powstrzymać się od świętowania,podnieś ręce i wydaj „woo”. Lata rywalizacji z Counter-Strike uspokoiły jego nerwy i przygotowały go na wszystko.
Trzydziestolatek podpisał kontrakt z drużyną e-sportową 100 Thieves na początku tego miesiąca, udowadniając, że wciąż ma w zbiorniku benzynę.
„Niektóre organizacje powiedziały mi, że chcą zbudować bardziej popularny zespół zamiast zwycięskiego zespołu” – powiedział Hiko w wywiadzie dla Tylera Erzbergera z ESPN. „Chcą streamerów, chcą wielkich osobowości, chcą wielkich marek. I, na przykład, to fajne, ale myślę, że moja kariera i wszystko było skoncentrowane na wygrywaniu i… na budowaniu najlepszego zespołu, jaki potrafię.