Wysłane przez 2026-07-04
Zdjęcie za pośrednictwem Blizzard Entertainment Ponieważ coraz więcej osób zostaje w domu z powodu pandemii COVID-19, napływ osób grających w gry wideo zmusił wielu do polegania na usługach sieciowych Blizzarda i innych twórców gier.
Duża liczba graczy sprawia, że firmy takie jak Blizzard są szczególnie podatne na ataki typu „odmowa usługi” (DDoS) dokonywane przez internetowych drapieżników i hakerów. Podczas gdy nikczemne działania mogą czasami sparaliżować zdolność graczy do logowania się do ulubionej gry przez dłuższy czas, Blizzard wykonał stosunkowo szybką pracę nad jednym, który wydarzył się ostatniej nocy.
Ataki DDOS na dostawców sieci, które monitorowaliśmy, zakończyły się. Jeśli nadal nie możesz się zalogować, spróbuj https://t.co/W9Koj6IaqS
— Blizzard CS – The Americas (@BlizzardCS) 14 kwietnia 2020 r.Około 22:15 czasu CT, serwis obsługi klienta Blizzard na Twitterze Konto poinformowało, że firma monitorowała atak DDoS na dostawców sieci, powodujący opóźnienia i rozłączenia. Ale po prostuniecałą godzinę firma ponownie opublikowała informację, że monitorowanie DDoS zakończyło się o 22:56 czasu CT.
To nie pierwszy raz, kiedy atak DDoS uszkodził serwery Blizzarda. W zeszłym roku wiele światów World of Warcraft Classic, w tym najpopularniejsza wśród streamerów Twitcha Faeralina, zostało zaatakowane przez atak DDoS, który uniemożliwiał graczom dostęp do sieci przez dłuższy czas.
Nieco ponad tydzień po tym incydencie Blizzard ogłosił, że władze znalazły i zatrzymały sprawcę ataków. Firma nie opublikowała niczego na temat prób znalezienia tego DDoS-era, ale biorąc pod uwagę, jak krótki czas trwania ataku trwał stosunkowo krótko, wyszukiwanie może nie być tak aktywne, jak w przypadku poprzedniego ataku.
Dodatkowo, ten atak na serwery WoW w zeszłym roku nastąpił niecały miesiąc po wydaniu gry z atakami wymierzonymi w określone serwery o dużej populacji.