Wysłane przez 2026-07-03
Screengrab via Riot Games Pozostało jeszcze sporo czasu, zanim taktyczna strzelanka pierwszoosobowa Riot Games, VALORANT, zostanie wydana. Ale deweloper opublikował dzisiaj recenzję rozgrywki, aby zaspokoić apetyty fanów.
Zdecydowanie to o wiele więcej CS: GO niż Overwatch, czy to w kwestii strzelaniny, ruchu, czy nawet umiejętności. Gracze mogą kupować różne rodzaje broni, aby ukryć swoje słabości lub wzmocnić swoje mocne strony.
Koncepcja celu przedstawionego w VALORANT jest w dużej mierze oparta na CS:GO. Drużyny składające się z pięciu graczy ścierają się ze sobą. Jedna drużyna podkłada bombę, która w grze nazywa się Spike, podczas gdy druga drużyna ściga się, aby ją rozbroić.
Podczas gdy każdy agent ma swój unikalny zestaw umiejętności i zdolności, działają one bardziej jak materiały eksploatacyjne zamiast zdolności Overwatch, które są zdecydowanie bardziej podobne do MOBA z czasem odnowienia i nieograniczonym użyciem.
Umiejętności każdego agenta pełnią inne funkcje. CS:GO używa przedmiotów do rzucania, takich jakgranaty i koktajle Mołotowa do strefy, ale postacie mogą używać toksycznych zielonych ścian lub unoszących się bąbelków wiatru, aby zamknąć ścieżki w VALORANT.
Ponieważ ich umiejętności są ograniczone w zapasach i kosztach walut, gracze będą musieli wybierać swoje bitwy, zamiast po prostu swobodnie z nich korzystać. Gracze będą mogli zdobywać walutę, wypełniając cele, takie jak eliminowanie przeciwników lub sadzenie i rozbrajanie kolca.
Wszystko jest dostępne w menu zakupu na pierwszy rzut oka. Gracze mogą uzyskać dostęp do wszystkich opcji zakupów na jednym ekranie, wraz z notką informacyjną, która pomoże nowym graczom szybko określić, czego potrzebują w danej sytuacji. Różne rodzaje wyposażenia są oddzielone kolumnami i rzędami, podczas gdy Tarcze zapewniają ochronę jak Kevlar w CS:GO.
Przynajmniej w tym obecnym składzie opcje mobilności nigdzie nie są takie jak w Overwatch. Gracze zachowują ostrożność podczas poruszania się, a kucanie i strzelanie do celu znacznie bardziej przypomina CS:GO.
VALORANTbędzie zawierał dedykowane serwery 128-tick dla wszystkich graczy w dniu premiery. Jest to rzadko spotykany wybór, nawet w przypadku e-sportów FPS, które najbardziej na nim korzystają, a jeszcze bardziej w przypadku serwerów online. Zagwarantuje to jednak, że gra będzie gładka jak masło, dając wszystkim graczom dostęp do spójnej i konkurencyjnej rozgrywki.
Po pierwszym podglądzie rozgrywki opublikowanym na oficjalnym kanale VALORANT na YouTube, więcej treści zostanie prawdopodobnie ujawnionych przez twórcy przed oficjalną premierą gry tego lata.