Jak G2 przełoży swój sukces MSI na Mistrzostwa?


Wysłane przez 2026-06-29



Zdjęcie za pośrednictwem Davida Lee dla Riot Games

Dostarczone przez IKON, zachęcające do dzielenia się najlepszymi momentami z gry i wygrywania niesamowitych nagród.

G2 Esports będzie jechać na wysokich obrotach przez długi czas po odebraniu ich pierwsze międzynarodowe trofeum w historii na MSI i drugie w Europie od dziewięciu lat. Zespół podjął wiele ryzyka, wybierając środkowego Rasmusa „Capsa” Winthera i przenosząc Lukę „Perkza” Perkovića na dolną linię, ale ich nietypowy ruch opłacił się w największym możliwym stopniu.

Jedną rzeczą, na którą G2 musi się teraz przyjrzeć, jest przełożenie swojego sukcesu MSI na Mistrzostwa 2019. To nie jest tak, że europejska organizacja pojawiła się na scenie przypadkowo – zdobyli pięć europejskich tytułów krajowych i byli półfinalistami Mistrzostw 2018. Przejście na Mistrzostwa 2019 nie powinno być dla nich trudne, ale pięć miesięcy to dużo czasu.

W rzeczywistości G2 nie powinien robić wiele, aby przygotować się na Mistrzostwa w tym roku. Podczas gdy zespoły zawsze patrzą na poprawęgra w obecnym stanie, G2 pozornie ma postawę poza grą, w której może uchwycić meta na długo przed jakimkolwiek innym oddziałem. Ich odczytanie gry jest światowej klasy, a ich innowacyjność była kluczową częścią ich sukcesu w MSI.

Hej, tęskniłeś za nami? ?

? NA ŻYWO: https://t.co/nOGowbcAGA pic.twitter.com/QTFsZMidda

— G2 Esports ? (@G2esports) 19 maja 2019 r.

Lista G2 jest już wyjątkowy. Martin „Wunder” Hansen to niezwykle elastyczny górny, który potrafi grać zarówno obrońcami, jak i prowadzącymi, i jest mocno wspierany przez dżunglera Marcina „Jankosa” Jankowskiego. W dolnej alei Mihael „Mikyx” Mehle udowodnił w tym roku swoje umiejętności jako wsparcie, biorąc Perkza pod swoje skrzydła i przekształcając go w elitarnego dolnego. Caps to cudowne dziecko, które wdarło się na scenę i zabiło gigantów w ciągu zaledwie kilku krótkich lat.

Zmiana graczy zakłóci dynamikę zespołu, którą mozolnie budowano w ciągu ostatnich kilku miesięcy, a ostatecznie udało sięza pierwszym razem. Mimo że nie są najlepsi w swoich rolach, mają pracę zespołową, aby to zadziałało.

G2 zna swoje mocne strony i nie jest to tradycyjne League of Legends. Przez cały czas trwania MSI G2 grał niekonwencjonalnie, od bota Syndra po top Pyke i wiele innych typów pomiędzy. Patrząc wstecz na swoją kampanię LEC, udało im się sprawić, by kompozycje lejka działały w nowszej meta, grali w Karthus w dżungli na wysokim poziomie i wydobyli niszowe kieszonkowe wybory, które uniemożliwiały po prostu „skontrowanie” G2.

Pierwsza krew dla @G2Perkz na lejku Xayah! #LEC pic.twitter.com/tXHGeexTAX

— LoL Esports (@lolesports) 14 kwietnia 2019 r.

Co więcej, G2 są niesamowicie agresywni w grze. Ciągle szukają potyczek, jednocześnie sprytnie bawiąc się wizją, aby zawsze mieć przewagę w walce. Gdy rzucą czary przywoływacza wroga, utrzymują presję, aż polowanie w końcu przyniesie nagrodę. G2 generuje to ciśnienie na całej mapie,zostawiając wrogiego dżunglera marnującego się w poszukiwaniu alei do wsparcia, podczas gdy Jankos rozdziela Szczelinę.

Nie tylko Jankos utrzymuje wysokie tempo i presję. Wunder, Caps i Mikyx zawsze szukają wędrowania, aby wykorzystać swoją przewagę na innej linii, a nawet Perkz może teleportować się do walki na długo, zanim ich wrogowie zdążą się zemścić. Polują w stadzie, polują często i polują, dopóki nie wykrwawi się. Żadna drużyna nie może nadążyć ani złamać stylu gry G2.

Jeśli G2 chce przenieść swoje szczyty MSI na Mistrzostwa i udowodnić, że nie było to jednorazowe wydarzenie, muszą aby kontynuować grę przed krzywą. Jest to genialna dynamika, która sprawiła, że ​​ten skład kliknął, a jeśli uda im się zgadywać wszystkich swoich przeciwników, istnieje duża szansa, że ​​dotrą do finału Mistrzostw w Paryżu.