Wysłane przez 2026-06-10
Zdjęcie za pośrednictwem Valve Rozgrywki play-off Epicenter XL są już w toku, a wczoraj odbyła się pierwsza seria meczów na głównej scenie.
Dwie drużyny zostały wyeliminowane z rozgrywek, a mianowicie Skład południowoamerykański paiN Gaming oraz ulubieniec fanów i trzeci gracz Pro Circuit Team Secret. Bohaterowie z rodzinnego miasta FlyToMoon, pochodzący głównie z Rosji, gdzie odbywa się turniej, pokonali paiN w mniej niż 30 minut. Chcielibyśmy myśleć, że zmiażdżyli swoich przeciwników, aby pomścić towarzyszy z regionu WNP, Natus Vincere, którym paiN odmówił udziału w głównym turnieju.
Brazylijczycy po prostu nie mogli znieść szkód wyrządzonych przez Tinker FlyToMoon, pilotowany przez Bogdana „Górę Lodową” Wasylenko. W trakcie gry Iceberg zadał oszałamiające 41 600 punktów obrażeń. To około 1400 obrażeń na minutę, biorąc pod uwagę, że FlyToMoon wykończył rywali w 29 minut i 33 sekundy.
Po drugiej stronie niższego przedziału zwycięzcy DAC 2018, Mineski, uniknęli nagłej śmierci przezdbanie o Team Secret — zajmuje to niecałe 40 minut. Kang „Księżyc” Boon Seng napiął mięśnie środkowego zawodnika w całej europejskiej drużynie, zdobywając 18 zabójstw, rezygnując tylko z dwóch zgonów.
Gdyby to była jakakolwiek inna drużyna SEA, moglibyśmy przypisać ich zwycięstwo niesamowite szczęście regionu w najlepszych pojedynkach – ale biorąc pod uwagę ich ostatnie wyniki, możemy powiedzieć, że Mineski absolutnie zasłużył na to zwycięstwo.
W górnym przedziale aktualni mistrzowie świata Team Liquid zdobyli OG na pół gry, odbierając rozpęd, jaki ten ostatni nabrał w fazie grupowej. Ku zaskoczeniu nikogo, to Amer „Miracle-” Al-Barkawi dźwigał ciężar dla swojej drużyny w obu grach, zabijając 29 osób i tylko cztery zgony w całej serii. OG walczył o znalezienie odpowiedzi na Liquid, ale nie znalazł absolutnie żadnej w obliczu takiej mocy międzynarodowych mistrzów.
Zwycięstwo Liquid zapewnia im bezpośrednie zaproszenie do TI8, ponieważ zdobyli już wystarczającą liczbę punktów, abymatematycznie zagwarantować im miejsce w Vancouver. To czyni z nich drugą drużynę w Pro Circuit, która to zrobiła, po trzykrotnym zwycięzcy Pro Circuit Major Virtus Pro.
A propos Virtus Pro, w ostatnim meczu dnia zmierzyli się z nowym - ochrzczony PSG-LGD Gaming. Obie drużyny grały w serca we wszystkich trzech meczach z serii, a VP w końcu ustąpiło miejsca po tym, jak zostali mocno zniechęceni przez chińskich przeciwników. Wybór bohatera przez wiceprezesa oznaczał, że nie mógł wyprzedzić Slarka z LGD — bohatera, który sam przejmuje gry, jeśli zostanie całkowicie niekontrolowany.
Jutro FlyToMoon zmierzy się z OG, a Virtus Pro zmierzy się z Mineski w dolny wspornik. Druga runda przegranych również będzie miała mecze typu „best-of-one”, więc drugiego dnia rywalizacji możemy zobaczyć prawdziwe niepokoje. Team Liquid i LGD będą wtedy walczyć o pierwszy wielki finał.