Wysłane przez 2026-06-06
Zdjęcie za pośrednictwem Colina Younga-Wolffa dla Riot Games
Przesłane przez IKON, zachęcające do dzielenia się najlepszymi momentami z gry i wygrywania niesamowitych nagród.
Ostatnie dni połowy sezonu 2019 Zaproszenia były niesamowite. Wcześniej było kilka dobrych meczów, ale większość fazy wstępnej i fazy grupowej głównego wydarzenia rozegrała się jak kreda. Faworyci wygrali i wyglądali na dominujących w tym, i trudno było powiedzieć, czego nauczyliśmy się z tej gorączkowej garstki dni.
Ale na pytania, które otrzymaliśmy, odpowiedziano dobitnie, gdy wszystko zmieniło się w najlepsze z- pięć formatów. G2 Esports pokazało, że zdecydowanie jest na szczycie świata, podczas gdy Liquid pokonał Invictus Gaming w największym rozstroju e-sportowym League. MSI 2019 rozpoczęło się ziewnięciem i zakończyło z hukiem.
W rzeczywistości nokauty były tak ekscytujące, że musimy zapytać: dlaczego cały turniej nie jest taki? Są oczywiście powody, ale jedno jest jasne: Riot musi jak najszybciej zmienić format MSIjak to możliwe.
Mini Worlds
Zdjęcie za pośrednictwem Riot Games Kiedy MSI rozpoczęło swoją działalność w 2015 r., Riot zorganizował turniej w oparciu o precedens. A precedensem w zachodnich e-sportach było zwykle organizowanie rozszerzonej fazy grupowej w systemie round-robin, po której następowała runda pucharowa, w której zazwyczaj odbywały się mecze do zwycięstwa trzech lub pięciu.
Zrobienie czegoś. jeden sposób, ponieważ zawsze tak się robiło, jest strasznym uzasadnieniem. Najgorsze jest to, że Riot faktycznie zmienił format w 2017 roku wraz z wprowadzeniem fazy wstępnej. Ale wtedy mecze wstępne zostały dodane do Mistrzostw w tym roku i wróciliśmy do MSI jako sobowtóra mini Mistrzostw.
Ten format z fazą grupową zdecydowanie ma sens na Mistrzostwach, gdzie jest więcej drużyn i granie wielu rund typu best-of zajęłoby wieczność. Te turnieje są kosztowne dla Riot, a firma jest w trybie cięcia kosztów e-sportu. Ale MSI to inna bestia. Tylko jedna drużyna z każdego regionukwalifikuje się. W turnieju głównym jest tylko sześć drużyn. Daje to firmie pole do kreatywności.
Po prostu nie ma sensu organizowanie przez Riot co roku dwóch takich samych turniejów, jednego, który jest prawdziwą okazją, a drugiego „mini” wersji. Właśnie dlatego turnieje takie jak Rift Rivals — skargi od niektórych graczy — są tak interesujące dla fanów. Nadają inny smak rozgrywkom i nadają całości kolorytu turniejowi.
Czego nam brakuje
Zdjęcie za pośrednictwem Riot Games Ale nie jest to jedyny sposób na zrobienie rzeczy. Przez lata Starcraft, oryginalny esport, grał turnieje w stylu drabinkowym, w których każda runda była najlepszym meczem. Oczywiście Starcraft różni się od League — niektóre z najszybszych gier można stracić w ciągu zaledwie kilku minut. Cała piątka może trwać mniej niż godzinę.
Najlepsze z pięciu serii są niezbędne w grach takich jak Starcraft, ponieważ różne mapy mogą naprawdę wpływać na strategię gracza. I dają graczom i drużynom szansę na pokazanie, jak to zrobićprzystosowywałyby się i ewoluowały w ciągu całej serii. Wszystko to jest prawdą w e-sporcie League.
Być może najbardziej proroczym przykładem jest Team Liquid. Przez lata najlepsze drużyny z Ameryki Północnej były ograniczane przez fazę grupową na głównych turniejach. Wiele razy nigdy nie widzieliśmy, co by się stało, gdyby awansowali do gry w pierwszej piątce. Półfinał Liquida przeciwko IG był (jakoś) po prostu drugim razem, gdy zespół LCS zmierzył się z drużyną LPL w drabince MSI lub Mistrzostw.
Pomyśl o tym, jakie to szalone. Do zeszłego tygodnia dwa główne regiony gry w ciągu siedmiu sezonów rywalizacji – nie licząc sezonu pierwszego – grały ze sobą raz.
To po prostu za mało i właśnie tego brakuje nam w turniejach takich jak MSI. Mecze typu „Best-of-one” są zawsze oparte na szczęściu i pokazują tylko jeden poziom gry. Zawsze myśleliśmy, że Liquid to tylko dusiciele, ponieważ mieli pecha w fazie grupowej. Ale kiedy MSI umieścił płyn podnajjaśniejsze światła, w końcu się pojawiły.
Powinniśmy mieć takie chwile każdego roku w MSI — niezależnie od wyniku. Faza grupowa nie osiąga nawet tak wiele – eliminuje tylko dwie drużyny. Wygląda na to, że Riot spieszy się przez turniej, aby dostać się do dobrej części.
Rozwiązaniem jest przejście od razu do dobrej części po fazie wstępnej. Na MSI powinno znaleźć się drabinka podwójnej eliminacji w serii do trzech zwycięstw pomiędzy sześcioma zespołami fazy głównej. Nie trwałoby to tak długo i nie wymagałoby ogromnych reimgów. Dałoby nam to więcej ekscytujących, popularnych gier, które pokochaliśmy najbardziej.