Wysłane przez 2026-06-15
Zdjęcie za pośrednictwem Riot Games Wygląda na to, że nic nie powstrzyma cię przed wybraniem ulubionego agenta VALORANT — chyba że jest to twój kolega z drużyny.
Starszy projektant gry VALORANT, Trevor Romleski, omówił możliwość systemu wyboru i banowania w dzisiejszy wpis na blogu. Chociaż Riot rozważał „fazę roboczą dla agentów”, wydaje się, że deweloperzy na razie odejdą od systemu blokowania.
Zdjęcie za pośrednictwem Riot Games „Oczekujemy, że zespoły będą miały ustalone gry i strategie to będzie wymagało bardzo konkretnych agentów” – powiedział Romleski. „Zablokowanie agenta unieważniłoby całą strategię i nie chcemy zniechęcać do ćwiczeń”.
Deweloper Riot wyjaśnił, że system blokowania często usuwa „gwiazdę agenta” gracza, utrudniając mu popisywanie się umiejętności, które wykształcili w praktyce.
Aby upewnić się, że faza banowania nie jest konieczna, Riot odpowiada za stworzenie zrównoważonej i zdrowej mety. Oznaczałoby to, że żadna „strategia wspomagana przez agentów” nie wyłania się zposiadanie postaci obezwładnionej lub przytłaczającej.
Ponieważ VALORANT jest domem dla 11 unikalnych agentów, nawet zablokowanie dwóch z nich może negatywnie wpłynąć na mecz. Gracze, którzy prowadzą konkretnego agenta, byliby zmuszeni użyć niewygodnego wyboru i gorszych wyników.
Ale Riot planuje wypuszczać „około sześciu agentów rocznie”, co oznacza, że lista może potencjalnie podwoić się w ciągu dwóch lat. Chociaż to nie tyle, co 148 bohaterów League of Legends, banowanie może być przyszłością, aby zachować równowagę.