Anioł czy demon? Przebieg MSI Team Liquid zależy od Doublelift


Wysłane przez 2026-07-08



Zdjęcie z Riot Games

Pierwszy raz, gdy podczas międzynarodowej imprezy Riot ustanowiono fazę rundy wstępnej, przedstawiciel LCS omal nie zakończył się katastrofą. TSM, grający bez nominalnego startera Yiliang „Doublelift” Peng, omal nie przegrał z GIGABYTE Marines w nokautach rund rozgrywek MSI 2017. Strata byłaby jeszcze bardziej katastrofalnym uderzeniem w ego Ameryki Północnej niż poprzednie lub późniejsze porażki Doublelift.

Ale nadzieja nie jest stracona. Tym razem Doublelift i Team Liquid pokonali wietnamskiego reprezentanta, aby zakwalifikować się do turnieju głównego MSI. Mają nawet dobrą historię, na której mogą polegać: na Mistrzostwach 2017 Cloud9 wykorzystało play-ins, aby rozwinąć swoją agresywną strategię Ezreal w dżungli, która doprowadziła ich do ćwierćfinału turnieju głównego.

W zeszłym sezonie Cloud9 ponownie wykorzystał etap wstępny jako trampolina do sukcesu w turnieju głównym, gdzie dotarli do półfinału. Pozostaje więc jedno pytanie: Czy Liquid bardziej przypomina TSM, czy bardziej jak C9?

Anioły idemony Zdjęcie za pośrednictwem Riot Games

Liquid przywozi ze sobą jednego gracza — Doublelift — z tych drużyn TSM, które zawsze rozczarowywały na międzynarodowych zawodach, ale przynoszą także dwóch z drużyn C9, które radzą sobie tak dobrze. < /strong>Pełniący solo Jeong „Impact” Eon-yeong i Nicolaj Jensen wiedzą, jak to jest prowadzić zespół głęboko w te wydarzenia.

Ale wciąż wracamy do Doublelift. Przeciwko Phong Vũ Buffalo jego aleja była wystarczająco przyzwoita, ale to zwróciło uwagę dżunglera Buffalo Hoànga „Meliodasa” Tiếna Nhata, który wykonał kilka fajnych zagrań na dolnej alei Liquid. PVB nie jest pushoverem, ale spodziewaliśmy się więcej po Doublelift w tym pojedynku. Po prostu nie był tak ostry na linii lub w walkach, jak się spodziewaliśmy. W rzeczywistości to stare solówki C9, w szczególności Impact, utrzymywały Liquida nad walką w kluczowych potyczkach w środkowej fazie gry.

Czy to kolejny przypadek zamrożenia Doublelift, czy tylko przypadkowe spotkanie? Trudno powiedzieć. Team Liquid był wystarczająco skomponowany, aby wygrać z PVB,ale było znacznie bliżej, niż chcieliby fani LCS.

Poziom trudności wzrósł Zdjęcie za pośrednictwem Riot Games

Wynik gry między TL i PVB wskazywał na czysty skok, ale czystość jest terminem względnym, a w tym przypadku każda gra była chaotyczna. Ponownie, wietnamskie drużyny są legalne, a to i tak jest lepsze niż to, co TSM zebrał dwa lata temu przeciwko GIGABYTE.

Ale problem polega na tym, że poziom trudności rośnie dopiero stąd. Możliwe, że duet Liquida znajdzie się w przegranym pojedynku z każdym z przedstawicieli LPL, LCK i LEC, którzy zakwalifikowali się bezpośrednio do turnieju głównego.

Trudno to sobie wyobrazić, ale Doublelift może być w rzeczywistości czwartym najlepszym ADC w tej dziedzinie. To nie znaczy, że to koniec dla Liquid. Oznacza to po prostu, że muszą bardziej polegać na innych. Po kilku miesiącach eksperymentowania z prowadzeniem, Impact w końcu wyglądał wygodnie w serii w porównaniu z PVB. Jensen miał dość przeciętny występ w wiosennym finale LCS, ale zawsze jest w stanie wyskoczyćpoza. W pudełku jest wystarczająco dużo narzędzi, aby Liquid mógł przeprowadzić serię C9 od rundy rundy do półfinału.

Ale wciąż wracamy do tej linii duetów. To średnio-centryczna meta, ale po prostu nie widzimy, jak Liquid wychodzi z grup, chyba że uzyska co najmniej jeden dominujący pokaz ze swojego gwiazdorskiego ADC. Te drużyny C9, w których grali Impact i Jensen, zawsze to robiły.

Ten rodzaj występu umykał Doubleliftowi przez prawie całą jego karierę. Nie chodzi o to, że nie miał wielkich momentów – chodzi o to, że przyszły za późno lub poszły za nimi większe rzuty. Jeśli jednak przejdzie na tym turnieju, zmieni swoją karierę i powstanie z popiołów, jak anioł, którego spodziewa się po nim Liquid.