Wysłane przez 2026-06-14
Zdjęcie z Riot Games W LCS na horyzoncie czają się wielkie rzeczy. Sezon League of Legends 2020 rozpocznie się w ten weekend i będzie zawierał kilka ogromnych aktualizacji harmonogramu, formatu play-off i sposobu, w jaki drużyny kwalifikują się do Mistrzostw.
Ale to nie wszystko. Mamy również nowy zestaw drużyn dzięki trzem transakcjom, które zostały dokonane w połowie zeszłorocznego letniego splitu. Starzy przyjaciele Evil Geniuses, Dignitas i Immortals powracają do LCS. To prawie jak stare dobre czasy spadków.
Te trzy drużyny natychmiast wkroczyły do walki, podpisując kontrakty z wielkimi gwiazdami, takimi jak Dennis „Svenskeren” Johnsen, MVP zeszłego lata. Ale ile pomoże im to zyskać na bardziej ugruntowanych organizacjach, które mają pole position w play-offach?
Aby odpowiedzieć na to pytanie, nasi eksperci ocenili każdy zespół od jednego punktu (najgorszy) do 10 punktów (najlepszy). Oto jak się okazało:
RankingDrużynaPunkty1)DrużynaLiquid602)TSM513)CLG434)Chmura9405)100 Złodzieje376)Evil Geniuses357)Nieśmiertelni198)FlyQuest179)Golden Guardians1610)Dignitas9Wygląda na to, że trzy nowe organizacje mają dużo do nadrobienia. I jak dotąd nikt nie wydaje się stanąć na wysokości zadania, jakim jest zatrzymanie biegu Team Liquid na szczycie – przynajmniej jeszcze nie.
Oof: Dignitas
Dignitas mają Huni i kilka znaków zapytania. Dignitas technicznie pojawił się na Mistrzostwach w zeszłym roku po przejęciu Clutch Gaming w środku letniego splitu. Clutch pojechało na mistrzostwa na koniec roku w znanych kolorach Dignitas, żółtym i czarnym.
Ale od końca sezonu ruchy tego zespołu są dla nas zagadką. Huni wciąż tam jest i ma ogromny kontrakt, i to jest w porządku – nosił drużynę przez wiele lat 2019. Ale potem otoczyli go ciekawą grupą weteranów i młodych graczy.
Poprzednie legendy, takie jak środkowy Henrik „Froggen” Hansen i wspierający Zaqueri „Aphromoo” Black, od lat nie były istotne w rywalizacji. I jejdziwne, że zwrócili się do nowicjusza, Johnsona „Johnsuna” Nguyena w ADC. Ten zespół ma coś w rodzaju Frankensteina, w którym losowo rozbite części. Z drugiej strony oryginalny Frankenstein przeżył wszystkich innych w tej opowieści, więc może Dignitas również nas zaskoczy.
Nie tak źle: Immortals, FlyQuest, Golden Guardians
Xmithie powraca z Immortals. Te trzy składy nie są tak mylące jak Dignitas, ale nadal nie jesteśmy pewni, czy są naprawdę dobre. FlyQuest i Golden Guardians wykonywali głównie ruchy boczne, co nie jest dobrym uczuciem dla drużyn, które zeszłego lata zajęły odpowiednio dziewiąte i siódme miejsce. Uwielbiamy podrywanie dżunglera Cana „Closer” Çelika z Turcji przez Golden Guardians, a nowy środkowy FlyQuest, Tristan „PowerofEvil” Schrage, został niedoceniony w zeszłym roku. Po prostu nie wiemy, czy te ruchy są wystarczająco dobre, aby wprowadzić ich do play-offów.
Nieśmiertelni powinni mieć mądry zespół: utrzymanie trenera Thomasa „Zaboutine” Si-Hassena było dobrym posunięciem i zdobyliweteran dżungli Jake „Xmithie” Puchero z Liquid. Ale cała ich strategia opiera się na francuskim środkowym Jérémy'm „Eika” Valdenaire. Eika jest nowy w LCS, ale nie jest młodym graczem, który od lat skacze po Europie. Wygląda na to, że nie otrzyma pomocy z bocznych alei, więc będzie musiał pokazać się, by ta drużyna pojechała gdziekolwiek.
W zestawie: Cloud9, CLG, 100 Thieves, Evil Geniuses
My nie sądziłem, że to ostatni raz, kiedy widzimy Svenskerena w koszulce C9. Teraz wkraczamy na terytorium play-offów. Uwielbiamy to, co zrobiło CLG, dodając Lee „Crown” Min-ho do zespołu, który wie, jak grać razem i zremisował na drugim miejscu w tabeli zeszłego lata. Posunięcie C9, aby porzucić wielu graczy, w tym gracza franczyzowego Zachary'ego „Sneaky” Scuderiego, zszokowało wielu fanów, ale zdobycie Jespera „Zvena” Svenningsena jako zamiennika to solidny ruch. W przeszłości trener Bok „Reapered” Han-gyu nie bał się odejść od popularnych gwiazd i jeszcze go to nie ugryzło.
100 Złodziei ciężkorozczarowani swoją gwiazdorską obsadą w zeszłym roku. Wkładamy duże zaufanie w importowanego z Australii Tommy'ego „ry0ma” Le, aby naprawić środkową aleję, ich kluczową słabość w 2019 roku.
Wtedy jest EG, który przejął Svenskerena z C9. Zakres odpowiedzi różnił się najbardziej w tym zespole, a głosy plasowały ich w dowolnym miejscu od drugiego do siódmego. Trener Heo „Irean” Yeong-cheol będzie musiał sprawić, by grali razem, ale talent zdecydowanie jest i wykonał solidną pracę, pomagając Weldonowi Greenowi w CLG w zeszłym roku.
Druhny: TSM
Bjergsen ma udziały własnościowe w organizacji i musi przejąć odpowiedzialność za zespół. To szalone, jak blisko TSM byli do wygrania ligi zeszłej wiosny. Ich finał kontra Liquid sprowadzał się do zaledwie kilku odtworzeń. To było szokujące, kiedy po letnim splicie w ogóle nie zrobili Mistrzostw. Nadal uważamy, że są przyzwoite, ale ruchy, które wykonali poza sezonem, wydają się w najlepszym razie boczne.
Klasa własna: Team Liquid
Trudno tego nie zrobićzobacz, jak TL wygrywa kolejny tytuł po wiosennym splicie 2020. Nie było żadnych sporów co do tego, że Liquid jest najlepszy w LCS. Polepszyli się, zastępując najsłabszego zawodnika Madsem „Broxahem” Brockiem-Pedersenem, jednym z najlepszych w Europie. A stojące za nimi zespoły, zwłaszcza TSM i C9, wykonały coś, co wyglądało na ruchy boczne.
Czy to będzie kolejny rok, w którym płynie napływa do przodu i wszyscy inni jedzą kurz? Dowiemy się, kiedy LCS rozpocznie się 25 stycznia.
Wszystkie zdjęcia z Riot Games.